Na angielskiej ziemi

27 lipca 2011

Dalsza relacja z wyprawy Szybkiego Żuka, zwanego inaczej Modern Żuking. Wiadomo że są już na angielskiej, a nawet szkockiej ziemi. Do Loch Ness podobno im się nie spieszy

27.07.2011 Dzień piąty

 

13:00

Poldj szczęśliwie dojeżdżają do Loch Ness.

 

Mo Runners rónież są u celu po przygodzie z tirem efektem czego jest utracone lusterko.

 

12:00

Zielonej Krysiu udało sie wyprzedzić na autostradzie czarnego bentleya.

 

Kantynazłombol jadą na benzynie bo zgubiła przejściówki do tankowania gazu w Niemczech, w Anglii odwiedzili już 3 stacje i nigdzie nie mają przejściówek.

 

Jeszcze 135km do mety. Ekipy Czerwony Karzeł, Chrupek i Stuk puk jedzie Żuk szukają akumulatora i podziwiają piękne widoki.

 

11:00

Walcząca Wanda pali na dotyk tzn popych :D Właśnie rusza do ostatecznego celu a Co powie ryba i Prudenter team mają nie całe 100km.

 

09:00

Kantynazlombol wstali dziś o 6 rano, mają 571mil z Londynu (ponad 900km), chcą dojechać dziś do mety.

 

Poldj wyjeżdża z Glasgow – kierunek Loch Ness. Polonez sprawnie ciśnie do przodu.

 

Gliwice1 jako pierwsi opuszczają kemping żeby wyruszyć w strone mety. Po kilku zabiegach udaje im sie uruchomoć Żuka mimo awari świec.

 

06:00

Światowcy na mecie!

 

03:00

Modern Żuking po dwugodzinnym poszukiwaniu kempingu wreszcie dotarli… Przejechali całą Anglie w 24godziny.

 

02:30

44kuce meldują sie na ostatnim kempingu przed metą.

 

Kantynazłombol jeszcze w Londynie. Jeden z uczestników ma nieważny dowód osobisty i załatwiają w ambasadzie.

 

00:00

Bandzior racing tean jest w Edinburgu (www.bdt55.pl)

 

W Warczącej Wandzie rozrusznik zakręcił po raz ostatni. Od teraz będzie miała roruch ręczno-nożny :)

 

 

26.07.2011 Dzień czwarty

 

23:00

Modern Żuking mają gdzieś na którą będą – widoki są tak piękne, że cykają zdjęcia trzema aparatami!

 

Generał Jaruzel w nowej odsłonie w postaci złombolowej czerwonej meganki jest w Glasgow.

 

21:00

Autooc i Greypol są na miejscu!

 

Murki, murki, szkockie murki. Za murkami szkockie górki. A na górkach skaczą owce i nas wiodą na manowce – układając wierszyki Modern Żuking ułatwiają sobie walke z niełatwymi drogami do mety :)

 

Ojtam ojtam po wymianie wałka rozrząu opuszczają Loch Ness i jadą do Amsterdamu.

 

44kuce kąpią sie w Atlantyku.

 

Ż-unit – jest Szkocja!

 

20:00

Mo Runners jest na granicy Szkocji i nocuje w 5cio gwiazdkowym hotelu.

 

W maluchu śmierdzącym jajem winnym zapachu okazał sie akumulator, z którego wylał sie kwas.

 

Ż-unit naprawili wycieraczki, w busie przed nimi na autostradzie wybuchła opona – powiało grozą! Mają jeszcze 200km do noclegu w okolicach Dunfries.

 

Modern Żuking zwiedza szkockie wioski próbując trafić na kemping.

 

19:00

 

Czerwony Karzeł, Chrupek i  Stuk puk jedzie Żuk, Jambox są już w Szkocji (ich blog czerwonykarzel.blip.pl)

 

Rakiet fjuel nie dotarł nawet na prom – awaria sprzęgła.

 

60 mil od kempingu większość ekip stoi w korku a w jednym z maluchów śmierdzi zgiłym jajem (pękł im katalizator).

 

Warcząca Wanda w pore odkryła wydmuchany korek wlewu oleju w skrzyni biegów i teraz w towarzystwie aromatu palonego Hipolu wjeżdżają do Szkocji.

 

18:00

Prudenter team, Co powie ryba, Sznurówa, Oldsiders mineli Havana team kiedy zmieniali koło w Żuku. Do kempigu mają 90km.

 

Drugi kierowca załogi Co powie ryba był tak zaabsorbowany lewostronnym ruchem, że próbował wrzucić 6ty bieg ale wszyscy żyją :)

 

Ekipa Rzunio team po stwierdzeniu przed Lipskiem wycieku oleju silnikowego przez skrzynie oraz po pęknięciu głowicy w drodze do Holandii postanowiła dalej nie lekceważyć wyjącego łożyska w skrzyni oraz znikających biegó (nie ma wstecznego, 3 i 4 czasem znikają). W Hertford podjeli decyzje, że dolewając ciągle kranówki do układu chłodzenia wrócą do domu.

 

17:00

Jambox w oddali widzą góry Szkocji.

 

Po godzinie grzebania Światowcy doszli do tego, że to nie klocki ani tylne hamulce tylko pompa wspomaganie hamulca. Po kolejnych trzech godzinach pompa naprawiona, hamulce odpowietrzone.

 

16:00

Modern Żuking jadą non stop od czasu zjazdu z promu. Nie licząc tankowań zatrzymają sie dopiero przy Loch Ness. No chyba, że wcześniej będą mieli jakąś awarie :P

 

15:00

 

Poldj przed Glasgow wjechał na jednopasmówke – horror! Cieknie im z chłodnicy, narazie wsypali proszek uszczelniający i pędzą dalej.

 

Ż-unit pozbyli sie wycieraczek!

 

Gliwice1 – na wyspach każdy olej jest do czegoś innego – do Fiesty, do Polo, do Mondeo. I oni znaleźli olej do Żuka czyli bliżej nieokreśloną mieszanke przepracowanych smarowideł różnej maści i to całkiem za darmo!

 

14:00

Czerwony Karzeł, Chrupek i Stuk puk jedzie Żuk mają jeszcze 730km do celu. Zaliczyli już trzy wyprzedzenia – nawet traktor pod góre sie udało im wyprzedzić :D

 

Po nocnym poszukiwaniu kempingu w okolicach Birmingham Rusty team zwiedzają Stratford.

 

13:00

Silnik w aucie Brygady Szczecin nie chce działać na wolnych obrotach aczkolwiek po co im one? :P

 

Kantynazłombol odwiedza na wyspach wszystkich swoich znajomych.

 

Gliwice1 wielkimi krokami zbliżają sie do ostatniego obozu. Lekki niepokój wzbudza tylko rosnące zużycie oleju – 0,4litra na 100km.

 

Ż-unit postanowili zaakceptować tarcie w tylnym lewym kole, już z nim nie walczą. Wyjeżdżają z Londynu, następny przystanek w Manchesterze.

 

12:00

Światowcy mają zakleszczone tylne hamulce. Mała zasłona dymna pod Londynem i troche smrodu jeszce nikomu nie zaszkodziła. Szybka wymiana klocków i na śniadanie.

 

Wem team – nocne uszczelnianie pękniętej skrzyni biegów za pomocą poksipolu od kolegów z czerwonego dużego Fiata odniosło skutek. Tomek z Groszka włożył sonde aplikującą hipol przez drążek i jedziemy dalej a wsteczny bieg nie jest nam potrzebny.

 

Jambox po zwiedzeniu i posileniu sie w Tesco jadą w kierunku Lockerbie.

 

11:00

Lodzness ruszają dalej. Odkleiła im sie „klima” od szyby.

 

Gliwice1 po odpoczynku i serwisie – zmienili dwa koła – ze starych wystawały druty – ich Żuk znowu w drodze – kierunek północ. Daje nie mogą zrozumieć jak działają angielskie radia.

 

44kuce zwiedzają Oxford.

 

10:00

 

Retrokant meldują sie na mecie.

 

09:00

Katażuk team dotarł do obozu Herford, zatrąbili i pojechali dalej :)

 

03:00

Modern Żuking na angielskiej ziemi.